Nieodwzajemniona miłość i co robić

Tak, jestem dość długi czas. Wszystkie druhny już dawno zrezygnował na mnie. Od czterech lat słyszę od niego słowami: «Poczekajmy trochę więcej.» A jednak mamy córka dorasta.


Co mnie kochasz? Mój Boże! Ile razy płakałam do Ciebie te słowa! Ile razy moje serce zostało złamane na tysiąc kawałków! Ile razy mam ściśnięte usta, żeby nie płakać, gdy usłyszałem jego głos. A moja dusza jęknął z bólu. I to trwa do dziś. I nie wiem, co zrobić z nieodwzajemnionej miłości, że każdego dnia coraz bardziej ściska mnie w swoich szponach.

Kiedy zaszła w ciążę, od razu powiedziałem mu wszystko, co w zamian, oczywiście, usłyszałem: «standard. Aborcji» Nie, nie, ja wziąłem z jego dzieckiem w perspektywie średnioterminowej, dowiedziałem się, że mamy dziewczynę, a ja często z nią rozmawiał, natychmiast wyszedł z nazwą — Camilla, śpiewałam jej piosenki, I pogłaskał ją po swojej skorupy brzuch, powiedziałem jej opowieść, że ją kocham, a teraz robi miłość. Ponieważ jednak to zrobił. Tymczasem to nie przeszkodziło mu gdziekolwiek żyją, ale nie z nami. Co się dzieje w jego głowie, nie wiem, nie rozumiem, a to łzy w jego oczach. Wiem, że jest nieodwzajemniona miłość, ale nie wyobrażam sobie, że można to zrobić. Co zrobić w takiej sytuacji, co robić.

Jest łagodny, miły, łagodny, nigdy nie powiedział do mnie trudne słowo, z tym że w ferworze — kilka razy. Ale dopiero po relacji z Nim, aby poważnie myśleć o tym, jak kupić waleriany. Bo on nie mówi «tak» lub «nie».

Zaczynam myśleć o sobie, o tym, o naszym związku, o tym, co oznacza dla niego. I coraz bardziej, miga w głowie zdanie «nieodwzajemniona miłość.» Czy to rzeczywiście prawda? Możesz sobie wyobrazić, co teraz jest gdzieś z kimś, i — tu sam, z dzieckiem na ręku. A ty — naprawdę samotna matka. Choć chciałoby się myśleć, że to nie jest przypadek.

Hej, głupcze! Mówię sobie. Wstrząsnąć! Rozejrzyj się! Przestać żyć marzeniami, że on nigdy nie przychodzą do swoich zmysłów, przychodzą do Ciebie, a zaczniesz żyć razem, a wszystko będzie dobrze i wszyscy będą szczęśliwi. Nie! To nie prawda! Przyszedł koniec swojej miłości! Nic więcej! To po prostu karmi ci śniadanie. Oblicz! Minęły cztery lata. I nie zebrali. Czy sam ten fakt nie ma to dla Ciebie?

Po tych tyrad zaczynają się trząść wewnętrzny głos palcem. A ziemia powoli idzie spod nóg. A jeśli to nie dla dziecka, kto wie, co by się stało, teraz do mnie …

Tak, moja nieodwzajemniona miłość, i to, co z nim zrobić, to nie zdecydował. Jedno wiem. I rosną wspaniałe Urocze, mój, mój skarb dochulya, który nic nie wie jeszcze o swoim pochodzeniu, a tym, jak jej matka cierpiała na początku swojego życia. A ona nie obchodzi, co zrobić z nieodwzajemnionej miłości. Najważniejsze jest to, że moja matka była przy niej, ona pocałowała go, karmione, a ciepło ubrany. Najważniejsze, że moja matka była. Patrzę na nią i mimo że był bardzo podobny do mojego ojca, moje serce jest zdyscyplinowany, a mówię. Stop! Przestań płakać! Wystarczy, aby zająć się jego niespełnionej miłości! Nic do roboty! Musimy żyć! To samo mówi i moja mama.

Z drugiej strony, Bóg będzie go sądzić. Nie daj się więc martwić, nie winię go, jeśli jest tak słaby, że nie może wziąć odpowiedzialność za ludzi, których on oswojonych, to będzie również trudniej żyć na tej ziemi, i dla mnie obecnie najważniejsze — dbać o swoją córeczkę. Zrobię wszystko, aby ją szczęśliwą, i że nigdy nie doświadczył tego, co mam doświadczenie, ale trzeba wstać z kolan i iść dalej — wobec losu. W miarę upływu czasu, rana zagoi się moja córka dorasta, a będę szczęśliwy — jego ojciec, czy moje dziecko lub ktoś inny — życie pokaże.