Randki dla małżeństwa: swat

Każdy dzień wiatru przez miasto z jednego pacjenta na innego. Poprzez edukację, a może jestem pielęgniarką z powołania. Chcę pomóc ludziom w tarapatach, więc jego ciężkiej pracy bardzo. Ten dzień był niezwykły nie miał być inny od swojego gatunku. To tylko pacjent musiał udać się na drugi koniec miasta. A poza pogoda była jak bajka — nie widzę żadnego DIG! Rano niebo było pokryte chmury szare i płatki śniegu poszedł. Jak dotarłem na podany adres, przeklinał wszystko: i pieszych i innych kierowców, pogodę … A w ogóle, przyszedł do Maryi Fosdick godziny później niż się zgodził. Co do zła, otworzyłem drzwi jej głęboko mnie współczulnego córki, który w trzydziestu pięciu pomyślałem sobie pępek ziemi, ale w rzeczywistości był tylko żałosne starą panną.
— Masz do kogo? — Dumnie poprosiłem Lisa, choć doskonale wiedział.
— Lizawieta, mogę iść? Maria G. czekał, tak myślę. Gdy skończyliśmy ćwiczenia dla rehabilitacji i zgodził się na kolejną wizytę, z radością wskoczył na mroźnej ulicy. Ale wcześniej byłem zachwycony, ponieważ próg wejścia stał zasłonę śniegu! Ubrany w kaptur, pobiegł do samochodu i opadając na siedzenie, umieścić klucz w stacyjce i … nic! Moja starsza pani nawet nie kichnął! Jestem rozczarowany, że wysiadł z samochodu i zaczął się rozglądać. A potem natknąłem się spojrzenie na znak «Pharmacy».


Nic nie robić, musiałem biec do pomocy. Za ladą był miły facet, który uniósł brew na moją prośbę, aby pomóc w naprawie samochodu.
— I na pewno nie jestem mechanikiem, ale widzę … — facet uśmiechnął się. Kilka minut kopać głębiej pod maską, obcy rozłożył ręce:
— No cóż, może, aby pomóc …
— Oh dziękuję bardzo! — Podziękowano mu ratownika, a następnie wskoczył do kabiny i wraku lewej.
Byłem tak szczęśliwy, a ciepło, że jechał do domu, nawet nie zauważysz, jak śmiesznie pożegnanie z facetem z apteki. Po tym wszystkim, nikt nie wie, co bym zrobił bez jego pomocy. Trzy dni później, natknąłem się na tej samej drodze do domu pacjenta. Na szczęście drzwi były otwarte Lisa nie, ale chciałbym coś wypaliła chamstwa i tak dalej, to nie odpowiedział mi … więc słowo w słowo, i będziemy się kłócić. A potem Maria G. odmówi swoje usługi, i zapisać dodatkowe pieniądze Och, jak nie chcesz. Generalnie, dni utworzono doskonale! Tak, i pogoda była dopasowana: jasne słońce, śnieg pod stopami skrzypiącego, wróble ćwierkają … Lepota, jednym słowem! Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy podeszła do drzwi samochodu nie był w stanie włożyć klucz. Podszedł od strony pasażera, ale był jeden jak diabli. «Ale co to jest?» — Myśl w sercach i niepewnie spojrzał na znak … apteka

Będę musiał udać się po pomoc do miłego faceta. To wstyd, ale ostatni raz nawet nie prosiliśmy o jego imię.
Zawahał się przy drzwiach, wszedł do strefy szkła z okna.
— Uh-uh … Cześć. Pamiętasz mnie? — Wczesne zakłopotanie.
— Oczywiście, że pamiętam — facet skinął głową. — Masz inny samochód się zepsuł …
I nie rozumiem ostatniego zdania. Twierdził, lub zapytać? To może nie wiedzą, że tym razem poszedłem do apteki leków nie.
— Właściwie tak, samochód się zepsuł … A tak przy okazji, mam na imię Lena, — Uśmiechnąłem się. — Nie pomaga, i tym razem?
Młody farmaceuta uniósł brwi:
— I jesteś pewien, że potrzebujesz mojej pomocy to? Mówiłem już, że samochód nie wiem zbyt wiele o …
— Mimo to, nie miałem nikogo, aby włączyć. Nie znam nikogo tutaj …
— Cóż — powiedział chłopak i wziął kożuch. — Jeśli nikt inny, jestem gotowy! On uśmiechnął się zagadkowo i poszliśmy.

W drodze do samochodu facet powiedział, że nazywa się Siergiej, że mieszkał w domu obok i pracuje w aptece od poniedziałku do piątku, bez świąt. Nie podano żadnych informacji o jego harmonogram prac. Cóż, powiedział, i powiedział, że tam, w rzeczywistości, że? Tinker z zamkami, Siergiej pobiegł do apteki dla jakiegoś narzędzia, a kiedy wrócił, bez żadnych problemów odkrył niefortunne drzwi.
— To jest. — Facet, uścisnęli sobie ręce i spojrzał na mnie z zaciekawieniem. — Może uda mi się jeszcze coś zrobić, aby pomóc?
— Nie, dziękuję. Ty i ja tak wielka pomóc! Żegnaj!
Siedziałem w samochodzie i usuwa klepiąc na wysoką postać nowej znajomości, nagle pomyślał, że jakoś dziwnie się dzieje: mój samochód się zepsuje w tym samym miejscu. Mimo to, dobrze, że to sympatyczny facet przyszedł do pomocy, a ja nie miałem okolevat zimnej oczekiwania na holownik. Przez całą drogę do domu przypomniałem sobie oczy i Siergiej śmiejąc enigmatyczny uśmiech. I dlaczego jest to tak dziwne zachowywał? I oddanie do osobistego harmonogramu zbyt zaskakujący. W każdym razie to. Kiedy nadszedł czas na kolejną wizytę Marii Grigorievna, jakoś umieścić na swojej ulubionych perfum, a pochodzące z niej, wyciągnął połysk i pojechaliśmy długą pomponem na ustach. Nastrój był na wysokości chciała śpiewać i tańczyć. To było przyczyną jest super pogoda, lub po prostu dusza jakoś rozkwitł wiosna — Nie wiedziałem. Maszyna przyszedł z pewną obawą, ponieważ uszkodzenia rdzenia dwukrotnie w tym samym czacie nie mógł sądu na pomysł, że coś jest nie tak.

Kiedy nie znaleźliśmy klucze w kieszeni, trochę myśli. Ale kiedy nie ma w torebce, która miała przeszukiwać od góry do dołu — naprawdę przerażona! «Naprawdę straciłem? Ale gdzie?» Prawdę mówiąc, w moim sercu, byłem szczęśliwy, że po raz kolejny zmuszony udać się do apteki i poprosić o przysługę. Kiedy zobaczył mnie w drzwiach, Siergiej uśmiechnął się radośnie i powiedział pytająco:
— Znowu coś z samochodem? Domyślił?
— Serge, to jest po prostu jakaś mistyka, ale naprawdę nie problem ponownie w samochodzie. Nie mogę znaleźć kluczy … Mój bohater po raz kolejny zaproponował mi pomóc, i udaliśmy się na poszukiwanie zaginionych kluczy.
Udaliśmy się około pięć razy samochodu, podszedł do wejścia Mary Grigorievna. Nic! Zdecydowaliśmy się wrócić do samochodu i szukać ponownie. Po przejściu się, Siergiej wziął jakiś kij i delikatnie zaczął skrobać szron się szyby.
— Wygląda na to, znalazłem klucze — powiedział mi wesoło i dodał: — Nie mów im, że przez przypadek zapomniał w kabinie!