Spędzić weekend sam na sam z Pragi


Decyzja, aby przejść na weekend w Pradze, pojawiła się nagle, z zaskoczenia, nawet nie myśleć o żadnych argumentów przeciwko. Czech Republic as w Czechach, w końcu, do nowego kraju — jako nowej ciekawej książki. Ze zdjęciami. Majestic, czasem ponury, a czasem cukierki lalki. Książka o tajemnicach odszedł w przeszłość. Gdzieś tu, być może, że to recepta na kamienia filozoficznego — nic dziwnego, alchemicy, wróżbici i astrologowie tak kochał to miasto. Nam się podobało i pisarze poświęcając setki stron tajemniczej atmosferze stolicy Czech. Więc moja spontaniczna decyzja, aby spędzić weekend sam na sam z Pragi nabył głęboki sens.


Alchemicy Tupichok.

Najwyraźniej ta wieża, górująca nad mną — ponura Daliborkę, opisany przez słynnego pisarza-mistyk Gustav Mayeinkom w powieści «Noc Walpurgii». (Zawsze kochał uwolnić mgły zmieszanej z miejskich legend opowieści bez początku i końca, które same z kolei staje się legendą — jako jeden z jego najbardziej znanych książek, «Golem»). Jak podejść bliżej do wieży — nigdy nie wiem: w dzielnicy Mala Strana wiele krętych uliczek i klastrów wewnętrznych, tuneli i korytarzy, a są one bardzo łatwo się zagubić. Zamiast Daliborkę drogowego (znowu się!) Prowadzi mnie do Golden Lane. W dawnych czasach żył alchemików i wszelkiego rodzaju dziwnych ludzi — także napisał Meyrink. Nie opuszczają Pragę z książki — ja ich nie rozumiem (bardzo wszystko jest symboliczne i skomplikowany, nie można powiedzieć, gdzie sen gdzie rzeczywistość), ale Miasta uczucie — niezwykle silny.

Ulica Zlata — nawet ulicy i alei. Wyobrażam sobie: kiedyś był ponury, wilgotne, ciemne dobrze w między domami przeniknęli tylko kilka promienie słońca, a nocą tylko zbliża się koniec ściemnienie ulicach latarnia może służyć jako przewodnik, a nie oświetlając drogę. Ulica przynosi myśli ponure i obrazy, ale teraz wygląda na wsi wesołej gnomów: malutkich domów, które obejmuje, schylając głowę, malowane w różnych kolorach umieszczonych w małych pudełkach pamiątek: drewniane zabawki, harmonijki, kolorowych pocztówek i zbiorów legend starej Pragi. Ceny tutaj — oh-oh-oh, ale można oglądać w swoim czasie wolnym, więc wyobrażam sobie, że jestem w muzeum.

Most między dwoma światami.

Słynnego Mostu Karola powiedział kiedyś było nawet dość droga, choć trudno w to uwierzyć — jest zbyt wąska. Ogólnie rzecz biorąc, łączy Stare Mesto (Stary Rynek) w dzielnicy Mala Strana — dwa ulubionej dzielnicy turystycznej, ale aura bardzo różne. Niektóre przytulne, dom duch prawa, «stary» coast (zapach gorącej czekolady i grzane wino!) — A wielkość lewej zimno, Mala Strana. Tam, w dzielnicy Mala Strana marmurowych pałaców obszar promorozhennaya surowym stylu, który i nasz przewodnik, z jakiegoś powodu, nie zwanych «koszar klasycyzm». Styl ten, oczywiście, nie istnieje, ale istotą nim jest przekazywana poprawnie. Jest znany Katedra Świętego Wita luksusu, gdzie można być schłodzone do kości — jest surowe zimno z dołu, z grobów. Z jednego wybrzeża do innych turystów przejść nad Wełtawą. W każdym mieście jest ulica, na której wszyscy idą, «ludzie widzieć i być widzianym», stanowią artystę, kupić jakiś drobiazg lub «deszczowy» krajobraz. Most Karola, bardzo ulicy. W ciągu dnia, jej stała «tuba» jest mocno naciskał, ale można spotkać najbardziej niesamowite znaki. Na przykład, starzec z kozą na liny. Japończycy z aparatami, Włochów z plecakami na plecach, Niemców z termosu — i puszyste białe kozy. Albo zabawy Krishna głośnomówiący kolorowy pochód. Oni są tak inspirujące śpiewając hymny i prowokacyjnie ich taniec, że most i do starego placu za nimi rozciąga ciąg interesujące — i jestem w tym. Kiedy ludzie są dobre, są bardzo łatwo złapać się do zabawy, niezależnie od przynależności religijnej.

Patrząc od dołu, widok z góry.

Czesi iść do łóżka wcześnie, za wcześnie wstać i święta — nie jest wyjątkiem. I przyjeżdżają 9 rano do Placu Wacława, spacer na stare miejsce, przejechać przez główną rzekę na moście w Pradze … Turyści uśpienia po nieprzespanej nocy, a ja zapoznania się z miasta. I ten cudowny poranek, świeże powietrze mroźne, wydawał się szczególnie wznosi się majestatycznie nad sobą. Każdy z jego wieży, co iglica wita i jeśli nawet mruga porozumiewawczo: No, bracie, nie tylko ty i ja — i kipiące Wełtawy.

Aby spojrzeć na gęsto zbudowany wokół centrum Starego, musiał wspiąć się na wieżę ratusza. W rzeczywistości, dla wszystkich normalnych ludzi nie ma windy, ale w jakiś sposób zdecydowany iść na piechotę. Już nużące oczekiwanie — wspaniały widok z góry. Każdy dom, każda ulica, tłumy turystów, katedr i kościołów — wszystko przed oczami, tak żywy malowane mapie miasta.

Wczesne mroźny poranek. W południe wyjaśniona, śnieg zaczyna topnieć ponownie — nawet w zimie temperatura rzadko spada poniżej zera, a -10, te, które spadły do ​​naszej partii — to rzadkość, że w związku z tym, był szczęśliwy. Decyduję się spojrzeć na miasto z punktu wyższy, tym razem z drugiej strony. Na jakiś run-run wycieczki, gdzie to jest możliwe, aby tylko zatrzymać i stać, aby myśleć o jego, oddychać powietrzem innego, ale tak blisko miasta. I teraz on nadal spał, tylko Samodzielnego pamiątki trader powoli podjeżdża Stary Zamek Kroki zasobniku. Przed siebie, mogę zobaczyć, jak to ziewa. Klatka schodowa jest długa i śliska, ale patrząc z góry na dachach krytych dachówką, zgrabnych zadbanych podwórek — to ciężka wspinaczka. I można sobie wyobrazić, co w ostatnich kilku wieków nie byłeś w przeszłości — tak przy okazji, to jest proste! Castle Steps — świetny punkt widokowy dla miłośników otwartych przestrzeni. Oferuje on widok na rzekę — jednej lub drugiej stronie, mosty, wzgórza. Około prawie niewidoczne samochody i tramwaje, ale nagle może protsokat poniżej konia z koszyka. Tutaj, nawet czasem natknąć się na znak drogowy: «Uwaga, przewóz koni»

Czeska część.

Działać i działa na apetyt na kolację przyciągania do najbliższego kawiarni. Na pierwszej próbie bite, oczywiste jest, że należy przeanalizować menu uważnie: niskie ceny są mylące, a nawet nie zauważy, że można zamówić niemal całą świnię dla jednego siebie. «Sałatka grecka mała» Byłem związany z dokładnie pięciu kostki sera i pięć Maslinka — w każdej instytucji, mamy od tej reguły nie wprost, ale może — mniej. Czesi też nie uważają produktów. «Mały» sałatka okazała się idące w przyzwoitej wielkości salaterki, które na ogół wypełnić przed przybyciem gości — jednej porcji. I tak w ogóle. Dlatego korzystne jest, aby przejść do wielu restauracji i pubów małą firmę, sałatki i jeden jedno gorące danie można podzielić raz na trzy. I przyszedł sam — i podobno nawet wybrać nic, nadal nie jeść wszystko. Ta dyskryminacja objętości żołądka!

Shopogoliya.

Oczywiście, będę za granicą nie iść na zakupy. Jestem zainteresowany historii, sztuki, architektury, atmosfery … Ludzie w końcu. Ale zanim Pradze sklepach oprzeć. Osobiście uważam, rzucił się na muzyce i książkach. Książki, oczywiście, jeśli w tekście, a następnie w języku angielskim — we wszystkich większych księgarniach mają specjalny dział. W ogóle, tutaj są moje ulubione — albumy czeskich fotografów. W Czechach wiele wspaniałych artystów fotografii znany «szereg specjalistów.» Mówiłem o ich istnieniu Internetu. Nie ma w ich sposób coś specjalnego, miło i romantycznie — który sprawia, że ​​wyróżniają się z tłumu. Zasadniczo, ich sztuka — czarno-biały, w cieniu jego bardziej niż światło, a nagiego ciała kobiecego prezentuje się mniej więcej w tym samym nostalgicznej mgiełki, że dachy, mosty i place Pradze. Ciało ludzkie jest przedstawiony prawie taka sama jak na zabytkowe mury, wieże i wieże.

Nagle, wśród całej tej rygor w skali szarości — kolor orgii Jan Saudek. To jest absolutnie szalony twórca i, sądząc po jego opieką, więcej libertyn! Jego albumy — z wyjątkiem kilku uniwersalnych «historii — nawet jakoś nieswojo pokazać znajomym (jest to mało prawdopodobne, aby dać mama i młodsza siostra), ale jest to niemożliwe, aby oderwać wzroku i we wszystkim. — W każdym erotycznym mise en scene, co ironiczne kompozycji — coś jest nieopisanie czeskich W Internecie, jego praca rozchodzą się na stronach internetowych i blogów, z niesamowitą prędkością samo w odniesieniu do muzyki, Praga -.. miasto klasyki Szczególnie popularne Dvorak i Smetana -.. dziedzictwo kulturowe kraju Ich prace muszą to koncerty, każda noc będzie prawie wszystkie kościoły miasta. Jestem na takich imprezach udał się z przyjemnością, ale ławki są bardzo surowe, w kościołach i strasznie zimno kamienia turyści osoby Spiritualized imponująco plasujące się na tej specjalnej pristupochke kolana modląc się. Co ciekawe, osoby te w domu, w swoich krajach, zawsze chodzą do kościoła?

W sklepie, pamiątka z miasta, postanowiłem pojechać szlochającą skrzypcach żydowskie, a czasami wieczorami dotykam obrazy Pradze pod kolorowych jęki smyczkowych i szloch.

Nie wakacje? Wakacje to!

A co, w rzeczywistości, głównych świąt? Na przykład, Sylwester? Jak na ironię, w Czechach nie świętować. Mam na myśli mieszkańców — nie są więc akceptowane, powoduje łagodny szum nocy niespodzianka. Ale turyści są zabawy na całego — szczerze mówiąc, hałaśliwe, zróżnicowane. Tylko na Sylwestra jest wiele opcji: modne disco, to browar z gręplowanej jego stóp siana lub słynnej kawiarni gdzie odwiedził Franz Kafka (Kafka, przy okazji, smak nie był tak gorący — ta kawiarnia nie jest bardzo ładne). Jest to możliwe i przybył na miejsce do tłumów ludzi chodzących — w naszym przytulnym małym pensjonacie zabawy będzie aż do świtu, z gry w śniegu i uruchamiania fajerwerków. W tym czasie lokalne święto — dzień św Sylwestra (Sylwester). I, oczywiście, Boże Narodzenie. Przybywając w Pradze pod koniec grudnia lub na początku stycznia, czasu, aby cieszyć się różnorodności i bogactwa jarmarki bożonarodzeniowe. Cały Rynek Starego Miasta i Wacława najdłuższym czasie wakacji wyłożonych drewnianymi straganami z wszelkiego rodzaju rzeczy — pamiątki, «gotowane wino», słodycze, zabawki, obrazy. Muzyków grających, powozy konne go — poczuć ducha świąt szerokim ludzi, tak jak ludzie — «są w dużych ilościach» turystów.

Hej, po raz kolejny.

Być może jest to jedno z tych miast, gdzie nigdy nie mają czasu, aby zrobić wszystko, co jest planowane. Lub po prostu chcesz, aby powtórzyć ich wyjazdy coraz więcej, chcę wiedzieć więcej o Pradze. Więc jakoś to jest natychmiast istnieje chęć przyjść znowu i znowu i znowu … Na przykład, nie zapomniałem, jak żałuję ukryty fasadę katedry Tyn — cały czas wrażenie, że «karmel» rozszerzenie jest ukryte coś wielkiego i na pewno gotyckim. Nie wiem, czy jest naprawdę coś specjalnego, czy tak było od początku planowano. Można obejść z boku katedry, w celu oceny jego ogromny rozmiar, głową odrzuconą do tyłu, ale jest ściśle wciśnięty pomiędzy krętych uliczek, że ogólny obraz nadal nie rozumiem. Jestem w miłości ponury komunikacji miejskiej w Pradze — «. Godziny szczytu», w którym nie wiem co I są tylko trzy linie metra. Tramwaje i autobusy są ściśle określonej godzinie, a trasa może być badana na przystanku autobusowym. Na jednym z tramwajów doszedłem prawie w najlepszej Prochowej, a potem pociemniało złowieszczo w siąpiącym deszczu nie jest, nie jest w porządku śnieg, radość świeciło słońce w złocenia.

Jestem prawie codziennie, wraz z setkami turystów stał pod najsłynniejszym astrologicznego zegara — zegar astronomiczny i czekał figurki zdobiące je, zaczynają się poruszać. O określonej godzinie zawsze się stało, a następnie obszar został odczytany radosne kogut jako symbol zwycięstwa nad złem — i wszyscy milkną. I ani razu nie udało się zobaczyć, co się naprawdę dzieje. Znalazłem małe kręte uliczki, a na nim — niesamowity sklep śmieci: przycinanie na dziurkę od klucza, polurassohshiysya akordeon, znaki drogowe ubiegłego wieku, stary szlifierka i czajniki, zegarki kieszonkowe. Jednak w dawnych czasach, że będę musiał płacić zbyt dużo. I tak to poszło, wzdychając. Udało mi się sprawdzić tylko jedną trzecią niesamowite zoo, które jest wielka pokusa, aby powiedzieć w osobnym artykule. Jestem prawie codziennie siedzi na werandzie cute kawiarni i jedli pyszne ciasta z świeżych owoców — według naszych standardów wydanych przez całe to piękno do niczego («zdarma» w języku czeskim), ale liczba ta ma minimalne uszkodzenia. To zawsze siedział, patrząc świeżo kupiony zdjęcie, zapominając o pracy i zrobić wszystko. A teraz myślę, że z powrotem do Pragi co patrzeć razem w szybko rozwijającym się cienką torebkę — gdzie prawie wszystko jest o wiele tańszy niż u nas, a budżetowej odpowiednio opróżnia się powoli. Widziałem miejsca, gdzie turyści nie Carry — widok na Pragę, z drugiej strony, część krajobrazu przemysłowego, przeciwko której wystąpił «Lemonade Joe». Nie wiadomo, czy mogę zobaczyć jeszcze raz, bo mieszkańcy okolicznych domów prywatnych wymagają zamknąć przejście. I mogę je zrozumieć: ten pogląd — ale co drobiazgi? Wszystkie rodzaje Pradze! — Chcę właścicielem sama.